Cześć kochani!
Dzisiaj byłam na zakupach i zaopatrzyłam się w pewien piękny perfum, o którym dowiedziałam się z tego bloga:Rady w szpilkach - za co Ci kochana serdecznie dziękuję ! :* . Jest naprawdę śliczny i całkowicie zgadzam się z Twoim opisem. Popryskałam się nim na nadgarstku przed godziną 12, a do tej pory czuje jego zapach i to naprawdę mocno. Jako, że mam swoje już na wykończeniu byłam zmuszona w jakiś się zaopatrzyć. No i właśnie skuszona wpisem Rad w szpilkach zakupiłam perfum Bi-Es Crystal Nigt, który również wam z całego serca polecam! Jeżeli jesteście w biedronce, przejdźcie się do półek z kosmetykami i chociaż powąchajcie jego zapach, a z pewnością przekonacie się, że było warto! :). Jeżeli chcecie pełny opis perfum jeszcze raz zapraszam was na bloga Rady W Szpilkach :).
W końcu doczekaliśmy się długiego majowego weekendu! Dzisiaj pogoda pozytywnie mnie zaskoczyła. Wczoraj pod wieczór rozpętała się niezła burza, na momencie zrobiło się tak ciemno, padał grad, mocno się błyskało i waliło grzmotami. Trwało to jakieś 15 minut i nagle niebo zrobiło się jasne i słoneczne.. Naprawdę dziwna ta pogoda. Rano wstaję i co? Mróz! Samochód zamarznięty oczywiście... A teraz jest słonecznie i w miarę ciepło, nie wieje zimny wiatr, jak było do tej pory. Wyszłam na krótkim rękawie i było mi ciepło :). Korzystając z pogody zrobiłam mega wielkie pranie i wszystko wywiesiłam na dwór :D.
Jutro wybieramy się z ukochanym do Sopotu! <3. Morze, molo, aqua park, zoo, park Oliwski i wszystko to co zdążymy i zapragniemy zobaczyć :). Bierzemy aparat, więc napstrykam mnóstwo zdjęć i będę miała co wrzucać na bloga! Mam tylko nadzieję, że pogoda będzie słoneczna jak dzisiaj! :). Naprawdę nie mam ochoty zwiedzać w grubej kurtce...Miało być Fojutowo, jednak ze względu na brak wolnych pokoi wybieramy się do Sopotu. Nawet lepiej, bo kocham morze! :)
Życzę wam kochani miłego, ciepłego, słonecznego i udanego długiego majowego weekendu!!! Bawcie się i korzystajcie! :)
piątek, 29 kwietnia 2016
czwartek, 28 kwietnia 2016
Ryż na mleku
Jakiś czas temu kupiłam sobie jogurty Muller Riso - czyli ryż na mleku. Byłam przekonana, że będzie dobrze smakował, jeden, bo drugi był dla mojego ukochanego. Ja wybrałam dla siebie czekoladowy, a dla Niego pistacjowy, bo uwielbia pistacje. Niestety się zawiodłam. Liczyłam na trochę inny smak, taki jaki pamiętam z domu, kiedy mama przyrządzała ryż na mleku na słodko (Pycha!). Pistacjowy był jakby bez smaku, bo smakowałam. Czekoladowy smakował czekoladą, ale jednak ten smak był taki nijaki. Bynajmniej dla mnie, bo akurat mojej przyjaciółce smakuję te jogurty, więc jak kto lubi oczywiście :)
Podkuszona dzisiejszym wpisem postanowiłam dodać też dla was przepis mojej mamy na ryż na mleku :>
- Torebka ryżu
- budyń waniliowy
- mleko 3-4 szklanki
- cukier
Ryż zalać szklanką mleka, ciągle mieszać, aby się nie przypalił do momentu aż płyn wyparuje. Dolewać mleko co jakiś czas do czasu aż ryż będzie miękki. Przy końcu dodać do ryżu budyń waniliowy i cukier i czekać aż się ugotuje. Zestawić z ognia i jeść! Smacznego! :>
W miarę potrzeb można dodać do ryżu swoje ulubione dodatki, posypać czekoladą albo dodać owoce.
Skusicie się? :D
środa, 27 kwietnia 2016
Biedronkowe kosmetyki
Kosmetyki z marketu? Wielu z was pomyśli tandeta, dno, beznadzieja, szkoda kasy...
Dzisiaj chciałabym was przekonać, że możecie się mylić. Wiele razy słyszałam, że kosmetyki ze sklepu typu biedronka są czasem lepszej jakości niż te z drogerii, a co najważniejsze są tańsze.
Biedronkowa marka Be Beauty – większość tych kosmetyków była produkowana przez znane firmy. Na przykład kremy do rąk produkowane są przez firmę TORF Corporation, robiącą znane i drogie kosmetyki Tołpa. To samo inne kremy, żele, peelingi, mleczka i płyny do demakijażu – to wszystko robi TORF. Wszystkie szampony, żele pod prysznic także są produkowane przez znane firmy. Artykuły do makijażu natomiast pod marką Be Beauty w większości były wcześniej produkowane przez znaną firmę Bell.
Dzisiaj chcę wam opisać fluidy marki BeBeauty, Pudry marki Bell i tusze do rzęs również firmy Bell.
Wszystkie te kosmetyki sobie chwalę i z całego serca mogę wam je polecić.
Najbardziej podobają mi się podkłady. Mają bardzo fajną konsystencję, kiedy się go rozsmaruje twarz jest gładka i przyjemna w dotyku, nie klei się, więc nawet puder jest zbędny.
Ja jednak pudru używam z tego względu, że mam tłustą cerę i nie cierpię kiedy błyszczy mi się twarz. Do tego celu używam pudru marki BELL, które również mogę polecić.
No i na koniec tusz do rzęs marki BELL. Bardzo mi odpowiada, pogrubia, powiększa i wydłuża rzęsy, jest wydajny, starcza mi na jakieś 2 miesiące, a do tego kosztuje tylko 10zł. Warto? Oczywiście!
Czy kupiłabym je ponownie? Oczywiście, regularnie od kilku miesięcy używam tylko tych kosmetyków. Ile zużyłam ? Nie powiem wam, bo nie pamiętam, ale naprawdę dużo ;D
Czy ktoś z was używa może kosmetyków z sieci Biedronka? Jeśli tak to jakie?
Dzisiaj chciałabym was przekonać, że możecie się mylić. Wiele razy słyszałam, że kosmetyki ze sklepu typu biedronka są czasem lepszej jakości niż te z drogerii, a co najważniejsze są tańsze.
Biedronkowa marka Be Beauty – większość tych kosmetyków była produkowana przez znane firmy. Na przykład kremy do rąk produkowane są przez firmę TORF Corporation, robiącą znane i drogie kosmetyki Tołpa. To samo inne kremy, żele, peelingi, mleczka i płyny do demakijażu – to wszystko robi TORF. Wszystkie szampony, żele pod prysznic także są produkowane przez znane firmy. Artykuły do makijażu natomiast pod marką Be Beauty w większości były wcześniej produkowane przez znaną firmę Bell.
Dzisiaj chcę wam opisać fluidy marki BeBeauty, Pudry marki Bell i tusze do rzęs również firmy Bell.
Wszystkie te kosmetyki sobie chwalę i z całego serca mogę wam je polecić.
Najbardziej podobają mi się podkłady. Mają bardzo fajną konsystencję, kiedy się go rozsmaruje twarz jest gładka i przyjemna w dotyku, nie klei się, więc nawet puder jest zbędny.
Ja jednak pudru używam z tego względu, że mam tłustą cerę i nie cierpię kiedy błyszczy mi się twarz. Do tego celu używam pudru marki BELL, które również mogę polecić.
No i na koniec tusz do rzęs marki BELL. Bardzo mi odpowiada, pogrubia, powiększa i wydłuża rzęsy, jest wydajny, starcza mi na jakieś 2 miesiące, a do tego kosztuje tylko 10zł. Warto? Oczywiście!
Czy kupiłabym je ponownie? Oczywiście, regularnie od kilku miesięcy używam tylko tych kosmetyków. Ile zużyłam ? Nie powiem wam, bo nie pamiętam, ale naprawdę dużo ;D
Czy ktoś z was używa może kosmetyków z sieci Biedronka? Jeśli tak to jakie?
wtorek, 26 kwietnia 2016
Eveline 8 w 1
Halo! Czy są tutaj Panie, które mają problem ze swoimi paznokciami?
- Zniszczone
- Rozdwajające się
- Cienkie
- Miękkie
- Kruche
- Łamliwe
- Matowe
- O nierównej powierzchni
Macie wszystkie te objawy lub część z nich?
Na pomoc przyjdzie wam odżywka Eveline 8w1!
Czy rzeczywiście?
Zdania są podzielone.
Jakiś czas temu poleciła mi ją dziewczyna z pracy, mówiła, że używa jej od lat i sobie chwali. Wyczytałam jednak w internecie, że ma dużo negatywnych opinii,
Odżywka zawiera składnik formaldehyd,
Formaldehyd występuje powszechnie kosmetykach wszelkiej maści od szamponów, po żele pod prysznic, kremy, balsamy do ciała, płyny do jamy ustnej , kosmetyki kolorowe (pudry, podkłady), zaś na lakierach i odżywkach do paznokci kończąc. Pisałam o nim w kontekście groźnych substancji chemicznych stosowanych w kosmetykach. Doskonale konserwuje. Hamuje powstawanie bakterii grzybów i pierwotniaków (działa odkażająco). Działa też ściągająco i przeciwpotnie.
Formaldehyd zwany też metanalem albo aldehydem mrówkowym – jest silnie trującym bezbarwnym gazem drażniącym skórę i drogi oddechowe. Ścina białka strukturalne i enzymatyczne. To dlatego mogą nas piec oczy, gdy w zbyt mocno pochylamy się malując paznokcie preparatem z formaldehydem. Działa on cytotoksycznie, rakotwórczo i alergizująco na skórę i spojówki, powodując często wysypkę, uczulenie zarówno na paznokciach, jak i czasem na twarzy, bądź szyi – w miejscach, które dotyka się często palcami
W lakierach i odżywkach do paznokci stosuje się głównie Tosylamide/Formaldehyde Resin. Ma on za zadanie konserwować produkt, jak i utwardzać płytkę paznokcia. W odżywkach dopuszczalna zawartość formaldehydu nie powinna przekraczać 2 %. Popularne odżywki Eveline jak np. „SOS dla kruchych i łamliwych paznokci” czy „8 w1” bazują właśnie 2% stężeniu formaldehydu. I to właśnie jemu przypisuje się rzekomo wzmacniające działanie preparatów tej marki.
Ja stosuję ją dopiero 3 dzień. Powiem szczerze, że już od pierwszego zastosowania jestem zadowolona, bo jeszcze żaden paznokieć mi się nie złamał, a w pracy zwykle po 5 minutach już jakiś ucierpiał, nawet jeśli miałam pomalowane zwykłym lakierem.
Za to ogromny plus.
Zauważyłam też, że przez te 3 dni naprawdę sporo mi urosły paznokcie, bo do tej pory rosły wolno, zwłaszcza teraz, kiedy się co chwilę jakiś łamał.
Za to również ogromny plus.
Wyczytałam jednak sporo negatywnych opinii właśnie przez Formaldehyd.
Okazuje się, że po dłuższym stosowaniu niszczy on płytkę paznokcia, prowadząc nawet do onycholizy - oddzielenia płytki paznokciowej od łożyska. Paznokcie robią się "Brudne" żółte, brązowe, a nawet czarne.
Jakby nie patrzeć wszystko w nadmiarze jest szkodliwe.
Ale jednak na niektóre preparaty trzeba naprawdę uważać. Nie powinno się narażać zdrowia tylko dla ładnych paznokci. Na pewno jest wiele innych sposobów aby osiągnąć swój cel, a również wiele odżywek, które nie zawierają tego związku.
Będę stosowała go 3 tygodnie, tak jak zaleca producent. Później zobaczymy jakie będą efekty i mam nadzieję, że skutków ubocznych będzie brak.
Czy może któraś z was używa bądź używała tej odżywki i chce się podzielić swoją opinią?
Jestem naprawdę bardzo ciekawa!
Zmuszona obecną sytuacją i słabą kondycją moich paznokci postanowiłam zaopatrzyć się w odżywkę do paznokci. Muszę je podbudować na "zdrowiu". Mam nadzieję, że się uda.
A więc akcja "ratujemy paznokcie" start!
poniedziałek, 25 kwietnia 2016
Szybki deser
Cześć!
Weekend niestety za nami. Tak jak wspominałam ostatnio "Sobodziela". Dokładnie tak się czuję kiedy jest weekend. Mija jak jeden dzień. Pogoda niestety nie dopisuje, nawet nie można się wybrać na zdjęcia.
W sobotę pojechaliśmy z ukochanym do moich rodziców. Był grill, ale zdjęć nie zrobiłam niestety. Mieliśmy steki, karkówkę, boczek, skrzydełka z kurczaka, szaszłyki i na dodatek sałatkę z fetą. Mniam. W końcu pierwszy grill zaliczony. Jednak oszukany jak to mówi mój teść. Czemu oszukany? Zrobiony na dworze, na grillu, jednak zjedzony w domu :D. Ale był? Był. Więc właśnie.
Teraz nawet nie mam siły długo siedzieć w weekend. 22-23 i idę spać, bo jestem tak zmęczona. W niedzielę po obiedzie mieliśmy wracać do domu, tylko, że ktoś mi zasnął, więc zostaliśmy dłużej. Siedziałam więc sama z rodzicami, kiedy mój kochany spał w najlepsze. Mama wpadła na pomysł aby zrobić coś słodkiego. I tutaj przygotowałam dla was zdjęcia. Nawet mój tata mówi 'Rób zdjęcie, ale najlepiej wszystkich razem" hihi :D. Mój tata bloger. To by było dobre xD.
Weekend niestety za nami. Tak jak wspominałam ostatnio "Sobodziela". Dokładnie tak się czuję kiedy jest weekend. Mija jak jeden dzień. Pogoda niestety nie dopisuje, nawet nie można się wybrać na zdjęcia.
W sobotę pojechaliśmy z ukochanym do moich rodziców. Był grill, ale zdjęć nie zrobiłam niestety. Mieliśmy steki, karkówkę, boczek, skrzydełka z kurczaka, szaszłyki i na dodatek sałatkę z fetą. Mniam. W końcu pierwszy grill zaliczony. Jednak oszukany jak to mówi mój teść. Czemu oszukany? Zrobiony na dworze, na grillu, jednak zjedzony w domu :D. Ale był? Był. Więc właśnie.
Teraz nawet nie mam siły długo siedzieć w weekend. 22-23 i idę spać, bo jestem tak zmęczona. W niedzielę po obiedzie mieliśmy wracać do domu, tylko, że ktoś mi zasnął, więc zostaliśmy dłużej. Siedziałam więc sama z rodzicami, kiedy mój kochany spał w najlepsze. Mama wpadła na pomysł aby zrobić coś słodkiego. I tutaj przygotowałam dla was zdjęcia. Nawet mój tata mówi 'Rób zdjęcie, ale najlepiej wszystkich razem" hihi :D. Mój tata bloger. To by było dobre xD.
Nie masz nic słodkiego w domu, a masz ogromną ochotę coś zjeść? Nic prostszego. Naprawdę nie trzeba wiele, aby zrobić takie babeczki.
Wystarczą:
- Gotowe korpusy babeczek
- śmietana 30% kremówka
- czekolada do starcia
Ubić śmietanę z dodatkiem cukru pudru, wypełnić korpusy, zetrzeć czekoladę i posypać bitą śmietanę. I jeść <3. Smacznego :)
Naprawdę tani, a jaki pyszny deser :)
Jakąś chwilę po jego zrobieniu przyjechała babcia, z ciocią i wujkiem. Wyczuli smakołyki pewnie :D
No, ale chwilę później jechaliśmy już do domku, bo jeszcze do sklepu i jednak trochę kilometrów przed nami było.
Trzeba było się przygotować do pracy i iść spać. Ostatnio ze snem nie mam problemu, wręcz przeciwnie. Mogłabym spać cały dzień, całą noc na okrągło. Ale zawsze był ze mnie śpioch xD.
W nocy śnił mi się koszmar. Byłam na jakimś opuszczonym dworcu PKP i szłam drogą, a znad przeciwka szedł jakiś mężczyzna ubrany na czarno, który trzymał w ręku lalkę. Nagle jego twarz się zmieniła niczym demona z horroru i zamiast iść "Frunął" jak zjawa w moim kierunku. Rzucił we mnie tą lalką i po jej dotknięciu miałam umrzeć. Jednak w porę odskoczyłam do tyłu i uniknęłam śmierci. To tylko rozzłościło zjawę i zaczęła mnie gonić. Próbowałam się obudzić, niby byłam już świadoma, jednak coś mnie w tym śnie trzymało. Najdziwniejsze było to, że próbowałam się ruszyć, ręką czy czymkolwiek, a nie mogłam.. Czułam się tak, jakbym była związana lub moje ciało było tak ciężkie, że nie mogłam się ruszyć ani podnieść nawet ręki. Naprawdę było to dziwne i nie wiedziałam czemu tak się dzieje.. Ale po jakimś czasie mogłam się ruszyć i podskoczyłam do góry i w końcu się obudziłam...
Potem mój ukochany mnie tulił i głaskał abym znowu mogła zasnąć, ale każde kolejne zaśnięcie na chwilę przywracało mnie do tego snu. Jeszcze jakieś dwa albo trzy razy. Potem kiedy on już poszedł spać ja zasnęłam i już nic złego mi się nie śniło..
Ale naprawdę było to bardzo dziwne uczucie.. Nigdy wcześniej tak jeszcze nie miałam. A Wy mieliście coś podobnego, że czuliście świadomość, że to sen i że chcecie się obudzić, ale nie mogliście? Jakby coś was trzymało po tamtej stronie? Dziwne.. Nie chciałabym ponownie przeżyć tego snu ;/
Aż bałam się zasnąć.. Ale w końcu musiałam, bo bym nie wstała do pracy, chociaż i tak mało spałam...
No nic. Nie będę już was dzisiaj zanudzać. Róbcie babeczki i mówcie czy dobre :).
Oczywiście wedle fantazji i posiadania innych składników możecie powtykać w bitą śmietanę owoce - mandarynkę, banana, winogrono czy kiwi.. Mmm, pycha :)
Jeszcze raz smacznego i miłego wieczornego poniedziałku życzę oraz siły na przeżycie tego tygodnia!
Do następnego :)
piątek, 22 kwietnia 2016
Sobodziela
Tak, doczekałam się. W końcu weekend. Jak to mówimy u mnie w pracy "Sobodziela". A czemu? Bo weekend leci tak szybko jakby był jednym krótkim dniem, dosłownie :<. Żeby tak szybko czas leciał w pracy.. Ale nie.. Do przerwy zawsze okropnie się dłuży. A potem liczy się każda minuta, byle do końca. Tak to już jest niestety. A gdzie tu do 60tki?! Szok :D.
Zapowiadał się przyjemny weekend w Fojutowie, ale niestety. Okazało się, że wszystkie pokoje są zajęte. Może pojedziemy za tydzień, ale na majówkę to już w ogóle raczej nie będzie nic wolnego..
Za to moi rodzice chcą byśmy razem z ukochanym przyjechali do nich na weekend. Mój chłopak ma jechać z tatą do Bydgoszczy po coś tam, a wieczorem mamy zrobić grilla. No i jak odmówić rodzicom, hm? Kiedy oni tak wiele dla nas robią :). Zresztą lubię jeździć do domu. Zawsze brakuje mi kuchni mamy, rodzinnej domowej atmosfery, rodziców... No, ale staram się często ich odwiedzać :).
Ciekawe jaka będzie pogoda.. Mam nadzieję, że ładna. Dzisiaj w sumie nie była najgorsza, w pewnym momencie zrobiło mi się nawet gorąco, tylko potem jak usiadłam na pkp i czekałam na pociąg to zaczęło wiać i musiałam się opatulić kurtką, żeby mnie nie wywiało :D.
Po pracy czekałam z przyjaciółką jeszcze godzinę w mieście, ponieważ miała od 16 jazdę, a nie chciałam by została sama :). Poszłyśmy do pewnego sklepu, który jest niedawno otwarty i się okazało, że całkiem fajny. Są w nim tak fajne i tanie drobiazgi, ubrania, buty, że najchętniej wszystko byśmy stamtąd wzięły :D. Jedyny minus, że nie można płacić kartą. Tak bym już dziś kupiła sobie torebkę i body takie ładne koronkowe, ale niestety. Kartą nie można, a nie miałam przy sobie gotówki. No trudno. Zgodnie stwierdziłyśmy, że pójdziemy tam po wypłacie :D. Wtedy zrobię wam wpis o naszych zakupach i o tym co kupiłam :).
A teraz może na koniec dnia jakiś wiersz, bo dawno nie było :)
Zapowiadał się przyjemny weekend w Fojutowie, ale niestety. Okazało się, że wszystkie pokoje są zajęte. Może pojedziemy za tydzień, ale na majówkę to już w ogóle raczej nie będzie nic wolnego..
Za to moi rodzice chcą byśmy razem z ukochanym przyjechali do nich na weekend. Mój chłopak ma jechać z tatą do Bydgoszczy po coś tam, a wieczorem mamy zrobić grilla. No i jak odmówić rodzicom, hm? Kiedy oni tak wiele dla nas robią :). Zresztą lubię jeździć do domu. Zawsze brakuje mi kuchni mamy, rodzinnej domowej atmosfery, rodziców... No, ale staram się często ich odwiedzać :).
Ciekawe jaka będzie pogoda.. Mam nadzieję, że ładna. Dzisiaj w sumie nie była najgorsza, w pewnym momencie zrobiło mi się nawet gorąco, tylko potem jak usiadłam na pkp i czekałam na pociąg to zaczęło wiać i musiałam się opatulić kurtką, żeby mnie nie wywiało :D.
Po pracy czekałam z przyjaciółką jeszcze godzinę w mieście, ponieważ miała od 16 jazdę, a nie chciałam by została sama :). Poszłyśmy do pewnego sklepu, który jest niedawno otwarty i się okazało, że całkiem fajny. Są w nim tak fajne i tanie drobiazgi, ubrania, buty, że najchętniej wszystko byśmy stamtąd wzięły :D. Jedyny minus, że nie można płacić kartą. Tak bym już dziś kupiła sobie torebkę i body takie ładne koronkowe, ale niestety. Kartą nie można, a nie miałam przy sobie gotówki. No trudno. Zgodnie stwierdziłyśmy, że pójdziemy tam po wypłacie :D. Wtedy zrobię wam wpis o naszych zakupach i o tym co kupiłam :).
A teraz może na koniec dnia jakiś wiersz, bo dawno nie było :)
(Prawa autorskie zastrzeżone, nie kopiować!)
Życzę wam kochani miłego weekendu i słonecznej pogody! :)
czwartek, 21 kwietnia 2016
Spacer nad Wisłą...
Wybaczcie, że wczoraj nic nie dodałam, ale miałam problem z zalogowaniem się na bloga. Też może mieliście ten problem? Już myślałam, że mam problem z internetem, ale nie. Okazało się, że internet jest wporządku i działa jak należy. Wszystkie inne strony się otwierały, tylko blog ciągle się ładował i ładował i załadować nie mógł ;/. Nie wiem czemu... No, ale nie ważne.
Dzisiaj był przymrozek w nocy. Niestety zastały mnie zamarznięte szyby w aucie, musiałam oczywiście skrobać. Nic nie widziałam, ale to taki mały szczegół przy tym wszystkim, co się ogólnie dzieje.
Mam dla was kilka zdjęć ze spaceru. Zdjęcia znad Wisły.
Tak tak tak, oczywiście brawo My. Razem z przyjaciółką chciałyśmy iść na skróty i najpierw szłyśmy mokrą trawą, a potem przez piach. Nasze buty? Chyba nie muszę opisywać :D. Ale potem się z tego śmiałyśmy, całe My.
Byłam przekonana, że zapowiada się ładna pogoda, ale się trochę przeliczyłam.. Co prawda świeci słońce, ale wieje zimny wiatr i jest jakieś 15 stopni. Było już tak ładnie i co? Kiedy znowu zrobi się ciepło? Macie jakieś sprawdzone info? Bo ja z tego co wiem, to ma być zimno aż do maja.. Majówka na pewno deszczowa i zimna, a dalej nie wiem.. Także nie za ciekawie niestety..
Dobrze, dzisiaj to już na tyle. Cieszę się, że wytrwałam ten tydzień i jutro jest już piątek.. Tak DŁUGO czekałam na ten dzień.. Więc byle do jutra popołudnia.. 3majcie się kochani, cześć :)
Dzisiaj był przymrozek w nocy. Niestety zastały mnie zamarznięte szyby w aucie, musiałam oczywiście skrobać. Nic nie widziałam, ale to taki mały szczegół przy tym wszystkim, co się ogólnie dzieje.
Mam dla was kilka zdjęć ze spaceru. Zdjęcia znad Wisły.
Tak tak tak, oczywiście brawo My. Razem z przyjaciółką chciałyśmy iść na skróty i najpierw szłyśmy mokrą trawą, a potem przez piach. Nasze buty? Chyba nie muszę opisywać :D. Ale potem się z tego śmiałyśmy, całe My.
Byłam przekonana, że zapowiada się ładna pogoda, ale się trochę przeliczyłam.. Co prawda świeci słońce, ale wieje zimny wiatr i jest jakieś 15 stopni. Było już tak ładnie i co? Kiedy znowu zrobi się ciepło? Macie jakieś sprawdzone info? Bo ja z tego co wiem, to ma być zimno aż do maja.. Majówka na pewno deszczowa i zimna, a dalej nie wiem.. Także nie za ciekawie niestety..
Dobrze, dzisiaj to już na tyle. Cieszę się, że wytrwałam ten tydzień i jutro jest już piątek.. Tak DŁUGO czekałam na ten dzień.. Więc byle do jutra popołudnia.. 3majcie się kochani, cześć :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)


















