wtorek, 12 kwietnia 2016

Wiosna cud natury, poezji ciąg dalszy.

  Dzisiaj odwiedzam was trochę późno, ale wcześniej spałam po pracy, a później byłam trochę zajęta. Mam tak strasznie poranione dłonie, że mnie szczypią, bolą i swędzą jednocześnie.. Jutro chyba sobie owinę plastrami wszystkie palce, bo krew się leje ciurkiem :D. Mam nadzieję, że kiedy dojdę do wprawy ten problem będę miała za sobą. Kolejny dzień za nami. Jutro środa, czyli połowa tygodnia. Coraz bliżej piątku. Trzeba jeszcze tylko 3 razy wstać i odpękać 3x8h w pracy. Damy radę? Nie mamy wyjścia. Są i tacy, którzy muszą przepracować więcej niż 8h dziennie. Współczuję, naprawdę. Musicie być wykończeni.

Tak dla relaksu trochę mojej poezji.

"Wiosna"

Wiosna. Cud natury,
Kto lubi zimę, ten opowiada bzdury.
Wyobraź sobie, że jest ciepły wieczór, mostek nad jeziorem.
Twoje serce przepełnione jest dobrym humorem.
Tafla wody odbija promienie zachodzącego słońca,
Ta chwila mogłaby nie mieć nigdy końca.
Czujesz błogi spokój, w głowie tylko pozytywne myśli,
Niech ten krajobraz w nocy Ci się przyśni.
Przysiądź na ławeczce, poczuj zapach szczęścia,
Jakie to jest piękne, nie masz bladego pojęcia.
Zamknij swoje oczy,
Przystopuj na chwile.

Które są ulotne jak piękne motyle.

(oczywiście proszę o niekopiowanie. Prawa autorskie zastrzeżone)


Już wcześniej był o wiośnie, ale ten jest inny od poprzedniego. Czuję, że mi się nic nie chce. Mam ochotę wyjechać na weekend do hotelu. Może w jutrzejszym poście wam go pokażę. Razem z ukochanym uwielbiamy tam jeździć na weekend. Hotel + mini aqua park. Czego chcieć więcej? Naprawdę niczego mi więcej nie trzeba. Nie jestem wymagająca. Taki weekend mi w zupełności wystarczy. A Wy gdzie lubicie wyjeżdżać na weekend albo ogólnie na wczasy lub wycieczki? Macie swoje ulubione miejsca, do których chętnie wracacie? Chwalcie się śmiało :)



poniedziałek, 11 kwietnia 2016

Poniedziałek

 Witajcie kochani,

         Poniedziałek. Nie każdy lubi ten dzień tygodnia. Pewnie dlatego, że jest od razu po niedzieli. Odpoczywasz po ciężkim tygodniu, a tu nagle bach... Poniedziałek. I trzeba wstać, do pracy bądź szkoły. A nawet jeśli nie do szkoły ani do pracy, to do dziecka. Tak się toczy nasze życie. Ja dzisiaj w nocy spałam tylko może łącznie godzinę. Męczyłam się strasznie, żeby zasnąć. Byłam przekonana, że mnie sieknie jak będę wstawała do pracy albo w pracy. Otóż nie. Do tej pory czuje się niemalże świetnie. Nie chce mi się spać, nawet jak patrzę na mojego obok śpiącego mężczyznę. Dziwi mnie to strasznie, bo normalnie spałabym od razu po wejściu do domu, a tu zonk... No, ale nie ważne. Dzisiejszy dzień w pracy minął mi naprawdę bardzo szybko. Nie było źle. Myślałam, że pół roboty będę odwalała w śpiku :D. Jednak wszystkiego jestem świadoma. I wiecie co? Najbardziej dziwi mnie fakt, że mimo tego, że mało spałam, miałam w sobie tyle weny, że napisałam dla was wiersz :D


"Praca"


W nocy prawie nic nie spałam.
Bardzo wcześnie dzisiaj wstałam.
Mimo moich zaspanych ocznych gałek,
Musiałam jechać do pracy, bo jest poniedziałek.
Nie chciało mi się strasznie,
Ale cóż mogłam poradzić? Nic. – No właśnie.
Autem więc pojechałam,
I przyjaciółkę po drodze zabrałam.
Później jeszcze godzinę czekałyśmy,
Bo na 7 rano do pracy miałyśmy.
Ku naszemu zdziwieniu skończyłyśmy szybciej o godzinę,
Ale miałyśmy zdziwioną minę.
Chętnie do domu wróciłyśmy,
Obolałe plecy i nogi miałyśmy.
Teraz sobie odpoczywamy,

Energię na kolejny dzień zbieramy.

        Czasem po 8 godzinach snu nie mam tyle weny co po jednej :D. Oznacza to, że muszę mniej spać xD. Tak w ogóle to zapomniałam wam wcześniej wspomnieć, że dotarła w końcu moja sukienka, którą zamawiałam na wesele. No i oczywiście torebka i buty. Nie mam zdjęć, nie chce mi się robić :D. Wkleiłam wam zdjęcia oryginalne ze sklepu, są identyczne, także nie widzę potrzeby robienia swoich :D. Wybaczcie za moje lenistwo, ale teraz mi się naprawdę nic nie chce xD. Jeżeli chcecie wiedzieć o jaką sukienkę chodzi, możecie znaleźć ją w notatce, która jest w "Polecanych Postach" o tutaj: http://agatkaandrzeja.blogspot.com/2016/03/sukienki-na-wesele.html . Kupiłam ją ze sklepu internetowego http://pl.jollychic.com/ . To tak dla przypomnienia albo zwyczajnie dla tych, którzy nie czytali tamtego wpisu :). Na dzisiaj będę już kończyć, bo coś czuję, że powoli bierze mnie spanie :O.
3majcie się, miłego popołudnia :>












piątek, 8 kwietnia 2016

Sezon na grilla

Pora rozpocząć sezon grillowy. Teraz akurat może pogoda nie za bardzo dopisuje, ale np. tak jak tydzień temu, czy w poniedziałek albo wtorek pogoda była idealna. Teraz będzie już coraz cieplej, więc śmiało można pomyśleć o grillu.


Chciałabym wam zarzucić kilka pomysłów co można zrobić na grillu.

1. Kiełbasa - zwyczajna kiełbasa na grilla, chociaż już trochę przereklamowana, bo jest wiele innych posiłków, które można ugrillować.

2. Boczek - najlepiej już gotowy, zamarynowany ze sklepu. Jednak można też zrobić to samemu. Kupić zwykły niewędzony boczek, zrobić marynatę, wetrzeć w boczek i odstawić na kilka godzin, a najlepiej do lodówki na całą noc.

3. Karkówka - Drogi interes, ale za to jaki smaczny. Również można kupić gotową jak i zamarynować samemu.

4. Szaszłyki -  Chyba najlepsze co może być z grilla. Papryka, cebula, pieczarki, mięso. Palce lizać :)


5. Skrzydełka - przypieczona i chrupiąca skórka, mmm :)


6. Warzywa - bardzo dobre są same grillowane warzywa. Ja uwielbiam grillowaną paprykę, ale może też być kabaczek i inne warzywa, jakie tylko chcecie :)


7. Krewetki - nie jadłam, ale podobno dobre :)


8. Kaszanka - najlepiej z cebulką i czosnkiem zawinięta w folię aluminiową. Podziurawić widelcem i położyć na grilla. Czekać, aż się upiecze :D


9. Biała cienka kiełbasa - podobnie jak kaszanka. Z cebulką zawinąć w folię aluminiową :)


10. To już bardziej jako dodatek do grilla - sałatka grecka - czyli sałatka z fetą. Moja ulubiona! Gotowa postrzępiona sałata, papryka, świeży ogórek, pomidory, czerwona cebula, rzodkiewka i feta! Mogą być jeszcze oliwki, ale ja akurat nie lubię :). Oczywiście całość zalać sosem greckim :)



A Wy co lubicie jeść z grilla? Może czegoś nie wymieniłam, a jest warte uwagi? Piszcie śmiało :).
Oczywiście życzę miłego weekendu i odpoczywajcie po ciężkim tygodniu pracy. Ja mam taki zamiar :D. Dobranoc :>









czwartek, 7 kwietnia 2016

Szampony do włosów

Witajcie kochani,

  N dzisiaj przygotowałam dla was szampony do zniszczonych, suchych i łamliwych włosów. Sęk w tym, że nie mam dla was ich zdjęć, bo obecnie nie ma mnie w domu ;/. Ale jak będę nadrobię, zrobię i najwyżej edytuję post :). Na pewno nie jedna z was ma problem ze swoimi włosami. Puszą się, są suche, zniszczone, rozdwojone i łamliwe, wypadają garściami. Próbujesz różnych sposobów, ale niestety nic nie pomaga. Chcesz, żeby Ci rosły, ale przy takich zniszczeniach to co urośnie od nasady, wykruszy się przy końcach. Na porost włosów był już wpis, na początku o tym pisałam. Ale tak dla przypomnienia polecam tabletki Calcium Panthotenicum. Mi pomogły.

Teraz jeśli chodzi o włosy zniszczone. Ciężko sobie z nimi poradzić. Właściwie nie można całkowicie wyleczyć zniszczonych włosów, no chyba, że się je obetnie. Można jedynie załagodzić sytuację.

Zwracacie uwagę na skład szamponów, których używacie? Pewnie nie. Zazwyczaj nie macie na to zwyczajnie czasu. Robicie zakupy w pośpiechu, przed lub po pracy. Skład szamponu jest bardzo ważny. Jeśli masz suche i zniszczone włosy nie powinnaś używać szamponu z zawartością alkoholu. Alkohol wysusza włosy i niszczy. Tak samo nie powinnyście używać szamponu z silikonem, ale znowu jego brak sprawi, że ciężko będzie wam ogarnąć tzw. "Szopę". Silikon wygładza włosy.

Najlepszym sposobem jest używanie szamponów dla dzieci. Są one łagodne, nie zawierają ani alkoholu ani silikonu. Myślicie pewnie, że po umyciu takim szamponem wasze włosy nie będą dobrze oczyszczone, będą tłuste, a szampon nie będzie się odpowiednio pienił. Nic bardziej mylnego. Najlepszy szampon dla dzieci jest z serii Hipp, o taki:



Jednak taki szampon nie wystarczy. Używaj go codziennie, jest bezpieczny dla Twoich włosów. Jednak raz na tydzień musisz użyć mocniejszego szamponu, który dokładnie oczyści Twoje włosy z silikonów, które obciążają włosy, a w efekcie są matowe i oklapłe. Jest to konieczne. Do tych celów używa się szamponów, które mają w składzie silny SLS -  jeśli jednak w składzie szamponu obok SLS będą oleje, silikony czy parafina, będziecie wpadać w błędne koło.

Najlepsze szampony oczyszczające z SLS:


Tołpa, oczyszczający szampon normalizujący Planet of Nature (Cena: 21 zł, 200 ml)
Jest to delikatny szampon, który nie zrobi krzywdy nawet delikatnej skórze głowy. Nawet stosowany często, nie przesusza włosów. Za to dokładnie oczyszcza z pozostałości kosmetyków stylizujących, nadmiaru sebum i nagromadzonych silikonów. Ma przyjemny, lekko ziołowy zapach.

Goldwell, szampon oczyszczający Dual Senses (Cena: 30 zł, 250 ml)
Grejpfrutowo pachnący szampon ma za zadanie oczyścić włosy ze środków stylizujących i sebum, a w zamian pozostawić włosy puszyste i łatwo poddające się stylizacji. Wygodne opakowanie, które można postawić także do góry dnem, bardzo ułatwia korzystanie z kosmetyku.


Toni & Guy, szampon oczyszczający, głębokie oczyszczanie włosów Detox Shampoo (Cena: 40 zł, 200 ml)
Szampon usuwa brud i pozostałości produktów kosmetycznych, które pozbawiają włosy blasku. Dzięki niemu włosy stają się czyste, naturalnie lśniące, miękkie i długo zachowują świeżość. Do tego wspaniały zapach i bardzo intensywne pienienie. Kosmetyk mieści się w wygodnej butelce z pompką.


Oczywiście po takim oczyszczaniu koniecznie trzeba użyć maski do włosów, aby zamknąć łuski włosów. Najlepiej spłukuj włosy zimną wodą,wtedy będą łatwiejsze do ogarnięcia, łatwiej je ułożysz, nie będą odstawać niechciane kosmyki. 


Chciałam wam polecić szampon, którego ja używam, co prawda ma w składzie alkohol i silikon, ale sprawia, że wypada mniej włosów, a do tego pięknie pachnie:



Jest skuteczny, bynajmniej mi pomaga. Zamiast garści włosów, wypadają dwa. Jest różnica, nie mogę mówić, że nie.

Miałam poprzednio ten szampon:


Miał reperować, a nie zreperował nic. Także nie polecam. Może wam pomoże, mi nie pomógł :).

Na dzisiaj to już koniec włosomaniactwa. Mam nadzieję, że chociaż jednej osobie pomogłam swoją opinią. Pozdrawiam, do jutra :>




środa, 6 kwietnia 2016

Nowy lakier do paznokci

Ten post planowałam dodać w poniedziałek, ale wyszło jak wyszło i dodaję dopiero dzisiaj. W sobotę byłam na zakupach i oczywiście do mojego koszyka nie wiem jakim cudem trafił lakier :D. Ciekawe kto go włożył, może krasnoludki? Moja ręka? Serio? Możliwe :D. Nie mogłam się oprzeć. Zachęcił mnie wiosenny pastelowy kolor. W jednym z poprzednich postów opiniowałam wam lakier tej firmy i mówiłam, że drugiego bym nie kupiła. Kupiłam, ze względu na ten kolor, ale tym razem się nie zawiodłam, jeśli chodzi o jego wydajność. Bez problemu pokryłam płytkę paznokcia jedną warstwą i tylko jedną nałożyłam. Kolor naprawdę ładnie się prezentuje. Na następny dzień już miałam odpryski, ale może było to spowodowane zmywaniem naczyń. Wczoraj go zmyłam, bo już brzydko wyglądał.




Marka: Bell

Kolor: Pastelowy fiolet

Zalety: ładny kolor, wydajny

Wady: szybko odpryskuje, chociaż może jest to spowodowane pracami domowymi

Ilość zużytych opakowań: W trakcie pierwszego

Czy kupiłabym go ponownie?: Możliwe, że tak


Dzisiejszy post nie będzie za długi, bo mnie strasznie bolą plecy i ręce po pracy :D. Ale żeby nie było, odwiedziłam was kochani :). Marzę o gorącej kąpieli, masażu, gilaniu po karku i spać :D. Ale niestety, nie tym razem :<. 3majcie się kochani, do jutra :)

wtorek, 5 kwietnia 2016

Wyśmienita wiadomość

Dobry wieczór kochani,

Dzisiaj piszę tak późno, dlatego, że niemalże cały dzień spędziłam na dworze. Rano obudziłam się o 9, może dla niektórych to rano, a dla innych już późna godzina. Zrobiłam sobie herbatę i śniadanie i nagle telefon od przyjaciółki "Mamy pracę! Zaczynamy od jutra!" te 5 słów, a tak wiele znaczą! Dały tak dużo radości! Może szukałam pracy tylko miesiąc, ale dla mnie to nie był tylko, a raczej AŻ miesiąc. Tak strasznie się cieszę. Mój dzisiejszy wpis nie będzie za długi, ponieważ muszę się zaraz kłaść spać, bo muszę wstać o 4:20 :). Mam dla was kilka zdjęć z dzisiejszego dnia. Mam nadzieję, że wam się spodobają te ze spaceru. Życzcie mi powodzenia jutro, mam nadzieję, że będzie dobrze. Mam nadzieję, że zła passa już mnie opuściła i teraz będzie już tylko lepiej. Cieszy mnie fakt, że będę tam pracowała i dojeżdżała z przyjaciółką. Na pewno we dwie będzie nam raźniej :).


W końcu dorwałam rolki :D 





A to zdjęcie z oblewania z moimi rodzicami:



Mam nadzieję, że wszystko się ułoży i uda nam się z tą pracą. Teraz już uciekam, bo nie wstanę :D
Dobranoc kochani :)


Zapraszam na bloga mojej przyjaciółki http://angelikaanna94.blogspot.com/ :)

poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Miesięcznica

Na dzisiaj planowałam inny wpis, ale korzystając z okazji, że jest dzisiaj 04.04, czyli miesięcznica mojego związku, postanowiłam ten post właśnie poświęcić tej dacie. Miesięcznica, niby znowu nic tak wielkiego, w końcu to nie rocznica, ale My zawsze pamiętamy o tej dacie. Zawsze mówimy do siebie „Dziś 4ty :*”. Leci nam już 5 rok razem. Jeszcze niedawno tylko ze sobą pisaliśmy, a teraz jesteśmy razem już 5 lat, a mieszkamy razem rok. Nawet nie wiem kiedy ten czas tak szybko zleciał.

Mam z tej okazji taki romantyczny wierszyk specjalnie zadedykowany dla mojego kochanego mężczyzny <3

‘Kocham’

Kocham! Kocham! Kocham mocno!
Kocham dniem i kocham nocą.
Kocham latem, kocham zimą,
Kocham być Twoją dziewczyną.
Lubię Ciebie mieć przy sobie,
I dla Ciebie wszystko zrobię.
Lubię Twój uśmiech uroczy,
Lubię gdy się ze mną droczysz.
Uwielbiam Twoje oczka błyszczące,
Niebieskie i czarujące.
Tyś jest moim szczęściem małym,
Mym skarbem i światem całym.

(Zastrzegam sobie prawa do wiersza. Nie wolno kopiować! Wiersz jest mojego autorstwa i nie zezwalam na kopiowanie)

Miłość to piękne uczucie. Czasem ryzykowne, ale każdemu potrzebne. Czymże byłoby życie bez miłości? Pustką, samotnością i smutkiem. Do miłości można się przytulić, pocałować, można razem pożartować, powygłupiać się, porozmawiać i pomilczeć. Można wyjść na spacer, udać się na przejażdżkę, pojechać nad jezioro czy gdzieś na wakacje. Z miłością się jest w zdrowiu i w chorobie, gdy jest dobrze i gdy jest źle. Miłość nie poddaje się bez walki, nie rezygnuje z siebie kiedy na drodze pojawiają się jakieś przeciwności. Miłość stara się rozwiązywać każdy problem, walczyć z wadami i słabościami. Miłość jest cierpliwa i łaskawa. Miłość wybaczy, nawet gdy coś bardzo boli. Miłość tęskni gdy jest daleko. Miłość to szczęście, które nas ogarnia, daje radość i sprawia, że nasze buzie się śmieją. Miłość to najlepsze, co nas w życiu mogło spotkać.

Mam dla was jeszcze kilka zdjęć z wczorajszego spaceru J










Niestety zdjęcia nie są słoneczne, ale to był wieczór i słonka już nie było :)
Pozdrawiam i całuję :)


Zapraszam was do odwiedzenia bloga mojej przyjaciółki http://angelikaanna94.blogspot.com/ :)