środa, 6 kwietnia 2016

Nowy lakier do paznokci

Ten post planowałam dodać w poniedziałek, ale wyszło jak wyszło i dodaję dopiero dzisiaj. W sobotę byłam na zakupach i oczywiście do mojego koszyka nie wiem jakim cudem trafił lakier :D. Ciekawe kto go włożył, może krasnoludki? Moja ręka? Serio? Możliwe :D. Nie mogłam się oprzeć. Zachęcił mnie wiosenny pastelowy kolor. W jednym z poprzednich postów opiniowałam wam lakier tej firmy i mówiłam, że drugiego bym nie kupiła. Kupiłam, ze względu na ten kolor, ale tym razem się nie zawiodłam, jeśli chodzi o jego wydajność. Bez problemu pokryłam płytkę paznokcia jedną warstwą i tylko jedną nałożyłam. Kolor naprawdę ładnie się prezentuje. Na następny dzień już miałam odpryski, ale może było to spowodowane zmywaniem naczyń. Wczoraj go zmyłam, bo już brzydko wyglądał.




Marka: Bell

Kolor: Pastelowy fiolet

Zalety: ładny kolor, wydajny

Wady: szybko odpryskuje, chociaż może jest to spowodowane pracami domowymi

Ilość zużytych opakowań: W trakcie pierwszego

Czy kupiłabym go ponownie?: Możliwe, że tak


Dzisiejszy post nie będzie za długi, bo mnie strasznie bolą plecy i ręce po pracy :D. Ale żeby nie było, odwiedziłam was kochani :). Marzę o gorącej kąpieli, masażu, gilaniu po karku i spać :D. Ale niestety, nie tym razem :<. 3majcie się kochani, do jutra :)

wtorek, 5 kwietnia 2016

Wyśmienita wiadomość

Dobry wieczór kochani,

Dzisiaj piszę tak późno, dlatego, że niemalże cały dzień spędziłam na dworze. Rano obudziłam się o 9, może dla niektórych to rano, a dla innych już późna godzina. Zrobiłam sobie herbatę i śniadanie i nagle telefon od przyjaciółki "Mamy pracę! Zaczynamy od jutra!" te 5 słów, a tak wiele znaczą! Dały tak dużo radości! Może szukałam pracy tylko miesiąc, ale dla mnie to nie był tylko, a raczej AŻ miesiąc. Tak strasznie się cieszę. Mój dzisiejszy wpis nie będzie za długi, ponieważ muszę się zaraz kłaść spać, bo muszę wstać o 4:20 :). Mam dla was kilka zdjęć z dzisiejszego dnia. Mam nadzieję, że wam się spodobają te ze spaceru. Życzcie mi powodzenia jutro, mam nadzieję, że będzie dobrze. Mam nadzieję, że zła passa już mnie opuściła i teraz będzie już tylko lepiej. Cieszy mnie fakt, że będę tam pracowała i dojeżdżała z przyjaciółką. Na pewno we dwie będzie nam raźniej :).


W końcu dorwałam rolki :D 





A to zdjęcie z oblewania z moimi rodzicami:



Mam nadzieję, że wszystko się ułoży i uda nam się z tą pracą. Teraz już uciekam, bo nie wstanę :D
Dobranoc kochani :)


Zapraszam na bloga mojej przyjaciółki http://angelikaanna94.blogspot.com/ :)

poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Miesięcznica

Na dzisiaj planowałam inny wpis, ale korzystając z okazji, że jest dzisiaj 04.04, czyli miesięcznica mojego związku, postanowiłam ten post właśnie poświęcić tej dacie. Miesięcznica, niby znowu nic tak wielkiego, w końcu to nie rocznica, ale My zawsze pamiętamy o tej dacie. Zawsze mówimy do siebie „Dziś 4ty :*”. Leci nam już 5 rok razem. Jeszcze niedawno tylko ze sobą pisaliśmy, a teraz jesteśmy razem już 5 lat, a mieszkamy razem rok. Nawet nie wiem kiedy ten czas tak szybko zleciał.

Mam z tej okazji taki romantyczny wierszyk specjalnie zadedykowany dla mojego kochanego mężczyzny <3

‘Kocham’

Kocham! Kocham! Kocham mocno!
Kocham dniem i kocham nocą.
Kocham latem, kocham zimą,
Kocham być Twoją dziewczyną.
Lubię Ciebie mieć przy sobie,
I dla Ciebie wszystko zrobię.
Lubię Twój uśmiech uroczy,
Lubię gdy się ze mną droczysz.
Uwielbiam Twoje oczka błyszczące,
Niebieskie i czarujące.
Tyś jest moim szczęściem małym,
Mym skarbem i światem całym.

(Zastrzegam sobie prawa do wiersza. Nie wolno kopiować! Wiersz jest mojego autorstwa i nie zezwalam na kopiowanie)

Miłość to piękne uczucie. Czasem ryzykowne, ale każdemu potrzebne. Czymże byłoby życie bez miłości? Pustką, samotnością i smutkiem. Do miłości można się przytulić, pocałować, można razem pożartować, powygłupiać się, porozmawiać i pomilczeć. Można wyjść na spacer, udać się na przejażdżkę, pojechać nad jezioro czy gdzieś na wakacje. Z miłością się jest w zdrowiu i w chorobie, gdy jest dobrze i gdy jest źle. Miłość nie poddaje się bez walki, nie rezygnuje z siebie kiedy na drodze pojawiają się jakieś przeciwności. Miłość stara się rozwiązywać każdy problem, walczyć z wadami i słabościami. Miłość jest cierpliwa i łaskawa. Miłość wybaczy, nawet gdy coś bardzo boli. Miłość tęskni gdy jest daleko. Miłość to szczęście, które nas ogarnia, daje radość i sprawia, że nasze buzie się śmieją. Miłość to najlepsze, co nas w życiu mogło spotkać.

Mam dla was jeszcze kilka zdjęć z wczorajszego spaceru J










Niestety zdjęcia nie są słoneczne, ale to był wieczór i słonka już nie było :)
Pozdrawiam i całuję :)


Zapraszam was do odwiedzenia bloga mojej przyjaciółki http://angelikaanna94.blogspot.com/ :)

sobota, 2 kwietnia 2016

Chińskie drobiazgi

Dzisiaj postanowiłam wprowadzić was w nastrój Chiński. Mam dla was kilka zdjęć chińskich drobiazgów :)


Żel pod prysznic z płatkami mydlanymi



Zmywacz do paznokci



Chińskie piwo. Co ciekawe mocne piwa w Chinach mają tylko 3,7% alkoholu :D




Chusteczki higieniczne 



Gumki do mazania




Ołówek



Woda mineralna 


Fartuszek do gotowania


Wkładki higieniczne 


Chusteczki nawilżone 


Organiczny sos sojowy


Pudełko na lunch


Butelka na wodę lub herbatę


Odtłuszczone mleko z wysoką zawartością wapnia


Piórnik 


Przybornik w kształcie kosza na śmieci :D


Podróżne pałeczki do jedzenia i łyżeczka


Zapalniczka. Nawet zapalniczki są słodkie, brokatowe, różowe :D


Plecaczek 


Chusteczki, każda ma fajny obrazek i jakiś opis. Te akurat mają "Czasami delikatność jest najlepszym wyrazem uczuć"



Na razie to wszystkie zdjęcia. Wszystkie rzeczy na nich przedstawione są zakupione w Chinach. 
Tam wszystko jest "Słodziaśne", różowe, kolorowe, bajkowe.. Nawet samochody są w Hello Kitty.
Wypasionego smartfona można kupić już za 400zł.
Papierosy kosztują 4zł, są dosyć mocne.
Dania chińskie tam są o wiele ostrzejsze, niż te, które można zjeść u nas w Polsce.
Tam wszystko praktycznie jedzą na ostro.
Można kupić żywą ropuchę do zjedzenia, żółwie, pająki, chrabąszcze i inne robactwa, które są ogólnodostępne na każdym targu.
W Chinach obowiązuje waluta Yuan.
1 Yuan = 60gr.
W Chinach jest coś takiego jak English corner, czyli zbiera się mnóstwo Chińczyków w jednym miejscu i rozmawia po angielsku.
Niby Chińczycy są najlepszymi kandydatami na męża.
Oni zarabiają, a kobiety mogą wydawać.
Nie zrywają związku, kiedy są problemy.
Podobno wcale nie zdradzają.
Ale czy to prawda? Bynajmniej tak o sobie mówią :)


Nabrałam ochoty na zakupy w Chinach :D.
Szkoda, że to tak daleko.
Tam te wszystkie rzeczy są kilka razy tańsze niż w chińskich sklepach w Polsce.
Tak nas urabiają na każdym kroku.

Na dzisiaj kończę, szykuje się impreza urodzinowa teścia.
Udanego weekendu kochani! Samych ciepłych chwil.
Spędźcie je jak najlepiej, na świeżym powietrzu :>



piątek, 1 kwietnia 2016

Tysiąc!


Kochani, chciałabym wam serdecznie podziękować za to, że mnie odwiedzacie i komentujecie moje wpisy. Wczoraj liczba wyświetleń przekroczyła liczbę 1000 z czego jestem bardzo dumna, bo to moje największe osiągniecie w blogowaniu! Jest to mój pierwszy raz i może nie ma się czym jarać, ale ja jestem naprawdę bardzo zadowolona, że jest ten 1000! Jesteście wspaniali :)





Dzisiaj chciałabym wam pokazać piosenkę, którą pokochałam już od pierwszych słów. Pokochałam ją za tekst, który napaja mnie weną, pokochałam ją za melodię, która wprowadza mnie w pewien magiczny nastrój, pokochałam ją za to, że przy niej zamykam oczy i zaczynam marzyć, rymować, układać.. Pokochałam ją za całokształt i za to, że daje mi wiarę i pewność w siebie, w moje pisanie, w to co kocham robić najbardziej...


RR Brygada - Wena z gwiazd





1.

To dla wszystkich wiosek, to dla wszystkich miast
Degustator robi wam na banie wjazd
Do dechy gaz, teraz przekaz wraca do łask
Czerpie wenę z gwiazd, czuje ich blask
To RaRytas, znów na niebie logo RR
Wyczuwam zło tego świata każdym nerwem
Za pomocą mej muzyki w powietrze się poderwę
I pomogę, mam super moc - PDG herbem
Dla panny z ternem, pod żebrem serce bije
Bo ma werwę, mogłoby zawrócić Warte kijem
Kocham ludzi, świat choć brutalny jest tak
Ale mam nadzieję że na nim długo pożyje
Tyle przecież planów do zrealizowania mam
Tyle jeszcze mam zdań do przekazania wam
Nie jestem sam, bo gwiazdy są ze mną
Czerpię z nich wenę, kiedy jest już ciemno.

2.

Powiem Ci coś, ciekaw jestem czy to pojmiesz
Gwiazdy rozsiane na niebie mrugają do mnie
Łysy księżyc oświetla srebrem dachy płoty
Pewnie gdzieś na prerii wyją do niego kojoty
Ale tutaj Ja, na Polski zachodzie
Jestem zaszyty, gdzieś w pomysłów ogrodzie
I czerpie z nocnego nieba jak najwięcej
A księżniczka wena otula me serce
Przez bezsenne noce kumuluje się to we mnie
I potem mogę pisać kilka zwrotek dziennie
Gdzieś tam na błękitnym niebie wysoko
Gdzie jeszcze nigdy nie dotarło ludzkie oko
Tkwi Super Moc, spokojnie sobie drzemie
Lecz kiedy zechce spływa tu do mnie na ziemie
I wtedy najlepsze pomysły oferuje
A ja potem je na papier przepisuje.

3.

Zamknij oczy i zobacz oczami wyobraźni
Świat który jest na granicy ludzkiej jaźni
Tylko nie zaśnij, to istotne, skup się
I w milczeniu czekaj na natchnienie ulotne
Cierpliwości, gwiazdy nie lubią pośpiechu
W otwartym oknie weź kilka głębszych wdechów
I czekaj, zrób w głowie miejsce dla księżniczki
Takiego zaszczytu dostępują nieliczni
Gdy zejdzie do Ciebie w końcu - to błagam
Nie przejmuj się tym, że jest zupełnie naga
Bo jak będziesz miał szczęście, w co mocno wierzę
To na przykład RX, Ci tą wenę w bit ubierze.

Uwielbiam ją. Ma coś w sobie. Coś, czego nie potrafię opisać słowami, ale czuję coś niesamowitego, kiedy jej słucham..
Wena z gwiazd.. Kocham gwiazdy, kocham patrzeć w niebo nocą, co kiedyś opisałam w swoim wierszu.. Może to dlatego ta piosenka tak mnie do siebie przyciągnęła..
Pierwszy raz ją usłyszałam, jak siedziałam w rodzinnym domu na dachu wymyślając właśnie wiersz. Było wtedy lato, piękny, ciepły wieczór...
A było to naprawdę dawno temu, jakieś 3 lata temu, a ja nadal jej słucham i nadal mam do niej ogromny sentyment.
A Wy macie takie piosenki, które napajają was weną twórczą? Dzięki, której wiecie, że moglibyście napisać tonę wierszy? Jeśli tak, to jaka to muzyka? :)

czwartek, 31 marca 2016

Niemoralna propozycja

Witajcie kochani,

        Lubicie się czasem wybrać do galerii? Na pewno. Idziecie tam zawsze w konkretnym celu czy może po prostu aby pochodzić po sklepach, popatrzeć, nacieszyć oko. Ja osobiście kiedy chodzę po sklepach zawsze muszę kupić chociażby jedną rzecz, bo tak znowu chodzić i tylko oglądać się nie da. Zawsze coś mi się spodoba i ciężko się temu oprzeć. Pewnie gdybym nie weszła do tego sklepu, to bym nic nie kupiła, ale jak już weszłam, no to co zrobić :D. Ostatnio byłam z koleżanką w mieście szukać pracy. Powiem wam, że z pozoru wcale nie jest to takie proste. Niby dają ogłoszenie na olx, że szukają, ale nie podadzą ani numeru telefonu ani chociażby adresu. Szukałyśmy dwie godziny pewnej firmy, której w efekcie i tak nie znalazłyśmy. Byłyśmy już tak głodne, że poszłyśmy do galerii coś zjeść :>. 

  Dzisiaj ucieszyłam się, jak zadzwonił do mnie telefon. Obcy numer, myślę sobie ktoś w końcu z ogłoszenia, ktoś z ofertą pracy! Odebrałam i słyszę w słuchawce jakiś stary, męski obleśny głos. Od razu pomyślałam, że coś jest nie tak, ale potem myślę a co w tym dziwnego, każdy ma głos taki jaki ma. No i Pan pyta czy nadal jestem zainteresowana pracą, a ja odpowiadam, że owszem, jestem. No to on dalej mówi mam dla Pani pracę w biurze, za biurkiem, umowa o pracę, stała i dobra pensja, oraz mały układ towarzyski.. Jak ja to usłyszałam, to myślałam, że zacznę wyzywać gościa od różnych! Układ towarzyski? Mówi Pan poważnie? Chyba Pan sobie żartuje. Nie ma takiej opcji! A on jeszcze mnie pyta ale czemu nie? No kurczę... Rzuciłam słuchawką i rozłączyłam się! Co za bydlę.. Byłam wściekła i załamana.. Aż chciało mi się ryczeć. Co za ludzie, co za kraj.. Takie propozycje.. Szukasz pracy, liczysz na coś porządnego, konkretnego, a tu takie oblechy to wykorzystują i proponują układy towarzyskie.. No cham i prostak.. Inaczej nie potrafię tego nazwać..
Aż mi się dziś wszystkiego odechciało.. I weź wysyłaj teraz gdziekolwiek CV... Jak Ci może zaraz zadzwoni taki dziad z niemoralną propozycją.. Dobrze, że chociaż od razu się przyznał, a nie zaprosił najpierw na rozmowę do siebie.. Wolę nie myśleć co by było..

Mam dla was kilka zdjęć z wyprawy po mieście :)
W ogóle oglądałam przed chwilą pogodę i zapowiadają nawet 16 stopni! Cudownie! Tak się cieszę, że w końcu robi się ciepło :).
Na dzisiaj nic więcej dla was nie mam. Muszę jakoś odreagować.. Odstresować się po tym telefonie.. 
Życzę wam miłego wieczoru kochani :)









środa, 30 marca 2016

Ludzka gonitwa.

W tak pochmurny i deszczowy dzień nie mam żadnego pomysłu ani weny do pisania. Zresztą nie tylko do tego. Nie mam pojęcia czym się zająć. Kiedy do południa jeszcze było słonko wysprzątałam, odkurzyłam, wytarłam kurze, umyłam okno, lustro, telewizor. Poukładałam w szafach. A teraz najchętniej bym zasnęła :). Chociaż zdecydowanie bardziej od spania wolałabym wyjść na dwór, iść na spacer albo na przejażdżkę. Niestety, w deszczu i w zimnym nie mam ochoty na wyjście z domu. No, ale teraz powoli chyba będzie coraz więcej słonecznych dni, niż tych pochmurnych.

 Mam w planach zakup rolek, ale nie mam pojęcia gdzie i jakie kupić. Nie chciałabym zbytnio przepłacać, nie muszą być jakieś super drogie, wypasione i nie wiadomo jeszcze jakie. Macie może jakieś pomysły gdzie bym mogła kupić tanio rolki? :). W internecie widziałam za 150zł, a są może gdzieś takie do 100zł? Bo się nawet nie orientuje, a może Wy wiecie? :)

Mam dla was wierszyk. Nie jest nowy, ale jak wspominałam na początku, nie mam dziś weny do rymowania :<. Musicie mi wybaczyć i pocieszyć się tym trochę starociem, chociaż nie znowu aż tak bardzo starociem :>

‘Ludzka gonitwa’

Ludzie każdego dnia za czymś gonią,
Przed przeciwnościami losu się bronią.
Czasem się potkną o dziurę w swym życiu,
Lecz starają się trzymać to w ukryciu.
Szukają zaczepki na każdym kroku,
By podnieść się z codzienności mroku.
Walczą o swoje, dążą do spełnienia,
Za wszelką cenę chcą spełnić swe marzenia.
Szczęście w dzisiejszych czasach próbują kupić za pieniądze,
W garściach trzymają swoje rządze.
Muszą walczyć każdego dnia na nowo,
Ich życie staje się codzienną budową.
Stawiają rusztowania by wznieść się wysoko,

I dać się ponieść podniebnym urokom.

(prawa autorskie zastrzeżone. Nie wolno kopiować!)


Tak jak w wierszu, ludzie ciągle za czymś gonią, czegoś szukają, do czegoś dążą. Tylko przychodzi taki moment w życiu, że kiedyś to wszystko i tak nie ma znaczenia, traci się to wszystko. Czy jest więc sens tak ciągle gonić? Może warto czasem zatrzymać się na chwilę, by oddać się przyjemnościom? Jak Wy to widzicie? :)

Pozdrawiam i całuję :)