piątek, 8 kwietnia 2016

Sezon na grilla

Pora rozpocząć sezon grillowy. Teraz akurat może pogoda nie za bardzo dopisuje, ale np. tak jak tydzień temu, czy w poniedziałek albo wtorek pogoda była idealna. Teraz będzie już coraz cieplej, więc śmiało można pomyśleć o grillu.


Chciałabym wam zarzucić kilka pomysłów co można zrobić na grillu.

1. Kiełbasa - zwyczajna kiełbasa na grilla, chociaż już trochę przereklamowana, bo jest wiele innych posiłków, które można ugrillować.

2. Boczek - najlepiej już gotowy, zamarynowany ze sklepu. Jednak można też zrobić to samemu. Kupić zwykły niewędzony boczek, zrobić marynatę, wetrzeć w boczek i odstawić na kilka godzin, a najlepiej do lodówki na całą noc.

3. Karkówka - Drogi interes, ale za to jaki smaczny. Również można kupić gotową jak i zamarynować samemu.

4. Szaszłyki -  Chyba najlepsze co może być z grilla. Papryka, cebula, pieczarki, mięso. Palce lizać :)


5. Skrzydełka - przypieczona i chrupiąca skórka, mmm :)


6. Warzywa - bardzo dobre są same grillowane warzywa. Ja uwielbiam grillowaną paprykę, ale może też być kabaczek i inne warzywa, jakie tylko chcecie :)


7. Krewetki - nie jadłam, ale podobno dobre :)


8. Kaszanka - najlepiej z cebulką i czosnkiem zawinięta w folię aluminiową. Podziurawić widelcem i położyć na grilla. Czekać, aż się upiecze :D


9. Biała cienka kiełbasa - podobnie jak kaszanka. Z cebulką zawinąć w folię aluminiową :)


10. To już bardziej jako dodatek do grilla - sałatka grecka - czyli sałatka z fetą. Moja ulubiona! Gotowa postrzępiona sałata, papryka, świeży ogórek, pomidory, czerwona cebula, rzodkiewka i feta! Mogą być jeszcze oliwki, ale ja akurat nie lubię :). Oczywiście całość zalać sosem greckim :)



A Wy co lubicie jeść z grilla? Może czegoś nie wymieniłam, a jest warte uwagi? Piszcie śmiało :).
Oczywiście życzę miłego weekendu i odpoczywajcie po ciężkim tygodniu pracy. Ja mam taki zamiar :D. Dobranoc :>









czwartek, 7 kwietnia 2016

Szampony do włosów

Witajcie kochani,

  N dzisiaj przygotowałam dla was szampony do zniszczonych, suchych i łamliwych włosów. Sęk w tym, że nie mam dla was ich zdjęć, bo obecnie nie ma mnie w domu ;/. Ale jak będę nadrobię, zrobię i najwyżej edytuję post :). Na pewno nie jedna z was ma problem ze swoimi włosami. Puszą się, są suche, zniszczone, rozdwojone i łamliwe, wypadają garściami. Próbujesz różnych sposobów, ale niestety nic nie pomaga. Chcesz, żeby Ci rosły, ale przy takich zniszczeniach to co urośnie od nasady, wykruszy się przy końcach. Na porost włosów był już wpis, na początku o tym pisałam. Ale tak dla przypomnienia polecam tabletki Calcium Panthotenicum. Mi pomogły.

Teraz jeśli chodzi o włosy zniszczone. Ciężko sobie z nimi poradzić. Właściwie nie można całkowicie wyleczyć zniszczonych włosów, no chyba, że się je obetnie. Można jedynie załagodzić sytuację.

Zwracacie uwagę na skład szamponów, których używacie? Pewnie nie. Zazwyczaj nie macie na to zwyczajnie czasu. Robicie zakupy w pośpiechu, przed lub po pracy. Skład szamponu jest bardzo ważny. Jeśli masz suche i zniszczone włosy nie powinnaś używać szamponu z zawartością alkoholu. Alkohol wysusza włosy i niszczy. Tak samo nie powinnyście używać szamponu z silikonem, ale znowu jego brak sprawi, że ciężko będzie wam ogarnąć tzw. "Szopę". Silikon wygładza włosy.

Najlepszym sposobem jest używanie szamponów dla dzieci. Są one łagodne, nie zawierają ani alkoholu ani silikonu. Myślicie pewnie, że po umyciu takim szamponem wasze włosy nie będą dobrze oczyszczone, będą tłuste, a szampon nie będzie się odpowiednio pienił. Nic bardziej mylnego. Najlepszy szampon dla dzieci jest z serii Hipp, o taki:



Jednak taki szampon nie wystarczy. Używaj go codziennie, jest bezpieczny dla Twoich włosów. Jednak raz na tydzień musisz użyć mocniejszego szamponu, który dokładnie oczyści Twoje włosy z silikonów, które obciążają włosy, a w efekcie są matowe i oklapłe. Jest to konieczne. Do tych celów używa się szamponów, które mają w składzie silny SLS -  jeśli jednak w składzie szamponu obok SLS będą oleje, silikony czy parafina, będziecie wpadać w błędne koło.

Najlepsze szampony oczyszczające z SLS:


Tołpa, oczyszczający szampon normalizujący Planet of Nature (Cena: 21 zł, 200 ml)
Jest to delikatny szampon, który nie zrobi krzywdy nawet delikatnej skórze głowy. Nawet stosowany często, nie przesusza włosów. Za to dokładnie oczyszcza z pozostałości kosmetyków stylizujących, nadmiaru sebum i nagromadzonych silikonów. Ma przyjemny, lekko ziołowy zapach.

Goldwell, szampon oczyszczający Dual Senses (Cena: 30 zł, 250 ml)
Grejpfrutowo pachnący szampon ma za zadanie oczyścić włosy ze środków stylizujących i sebum, a w zamian pozostawić włosy puszyste i łatwo poddające się stylizacji. Wygodne opakowanie, które można postawić także do góry dnem, bardzo ułatwia korzystanie z kosmetyku.


Toni & Guy, szampon oczyszczający, głębokie oczyszczanie włosów Detox Shampoo (Cena: 40 zł, 200 ml)
Szampon usuwa brud i pozostałości produktów kosmetycznych, które pozbawiają włosy blasku. Dzięki niemu włosy stają się czyste, naturalnie lśniące, miękkie i długo zachowują świeżość. Do tego wspaniały zapach i bardzo intensywne pienienie. Kosmetyk mieści się w wygodnej butelce z pompką.


Oczywiście po takim oczyszczaniu koniecznie trzeba użyć maski do włosów, aby zamknąć łuski włosów. Najlepiej spłukuj włosy zimną wodą,wtedy będą łatwiejsze do ogarnięcia, łatwiej je ułożysz, nie będą odstawać niechciane kosmyki. 


Chciałam wam polecić szampon, którego ja używam, co prawda ma w składzie alkohol i silikon, ale sprawia, że wypada mniej włosów, a do tego pięknie pachnie:



Jest skuteczny, bynajmniej mi pomaga. Zamiast garści włosów, wypadają dwa. Jest różnica, nie mogę mówić, że nie.

Miałam poprzednio ten szampon:


Miał reperować, a nie zreperował nic. Także nie polecam. Może wam pomoże, mi nie pomógł :).

Na dzisiaj to już koniec włosomaniactwa. Mam nadzieję, że chociaż jednej osobie pomogłam swoją opinią. Pozdrawiam, do jutra :>




środa, 6 kwietnia 2016

Nowy lakier do paznokci

Ten post planowałam dodać w poniedziałek, ale wyszło jak wyszło i dodaję dopiero dzisiaj. W sobotę byłam na zakupach i oczywiście do mojego koszyka nie wiem jakim cudem trafił lakier :D. Ciekawe kto go włożył, może krasnoludki? Moja ręka? Serio? Możliwe :D. Nie mogłam się oprzeć. Zachęcił mnie wiosenny pastelowy kolor. W jednym z poprzednich postów opiniowałam wam lakier tej firmy i mówiłam, że drugiego bym nie kupiła. Kupiłam, ze względu na ten kolor, ale tym razem się nie zawiodłam, jeśli chodzi o jego wydajność. Bez problemu pokryłam płytkę paznokcia jedną warstwą i tylko jedną nałożyłam. Kolor naprawdę ładnie się prezentuje. Na następny dzień już miałam odpryski, ale może było to spowodowane zmywaniem naczyń. Wczoraj go zmyłam, bo już brzydko wyglądał.




Marka: Bell

Kolor: Pastelowy fiolet

Zalety: ładny kolor, wydajny

Wady: szybko odpryskuje, chociaż może jest to spowodowane pracami domowymi

Ilość zużytych opakowań: W trakcie pierwszego

Czy kupiłabym go ponownie?: Możliwe, że tak


Dzisiejszy post nie będzie za długi, bo mnie strasznie bolą plecy i ręce po pracy :D. Ale żeby nie było, odwiedziłam was kochani :). Marzę o gorącej kąpieli, masażu, gilaniu po karku i spać :D. Ale niestety, nie tym razem :<. 3majcie się kochani, do jutra :)

wtorek, 5 kwietnia 2016

Wyśmienita wiadomość

Dobry wieczór kochani,

Dzisiaj piszę tak późno, dlatego, że niemalże cały dzień spędziłam na dworze. Rano obudziłam się o 9, może dla niektórych to rano, a dla innych już późna godzina. Zrobiłam sobie herbatę i śniadanie i nagle telefon od przyjaciółki "Mamy pracę! Zaczynamy od jutra!" te 5 słów, a tak wiele znaczą! Dały tak dużo radości! Może szukałam pracy tylko miesiąc, ale dla mnie to nie był tylko, a raczej AŻ miesiąc. Tak strasznie się cieszę. Mój dzisiejszy wpis nie będzie za długi, ponieważ muszę się zaraz kłaść spać, bo muszę wstać o 4:20 :). Mam dla was kilka zdjęć z dzisiejszego dnia. Mam nadzieję, że wam się spodobają te ze spaceru. Życzcie mi powodzenia jutro, mam nadzieję, że będzie dobrze. Mam nadzieję, że zła passa już mnie opuściła i teraz będzie już tylko lepiej. Cieszy mnie fakt, że będę tam pracowała i dojeżdżała z przyjaciółką. Na pewno we dwie będzie nam raźniej :).


W końcu dorwałam rolki :D 





A to zdjęcie z oblewania z moimi rodzicami:



Mam nadzieję, że wszystko się ułoży i uda nam się z tą pracą. Teraz już uciekam, bo nie wstanę :D
Dobranoc kochani :)


Zapraszam na bloga mojej przyjaciółki http://angelikaanna94.blogspot.com/ :)

poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Miesięcznica

Na dzisiaj planowałam inny wpis, ale korzystając z okazji, że jest dzisiaj 04.04, czyli miesięcznica mojego związku, postanowiłam ten post właśnie poświęcić tej dacie. Miesięcznica, niby znowu nic tak wielkiego, w końcu to nie rocznica, ale My zawsze pamiętamy o tej dacie. Zawsze mówimy do siebie „Dziś 4ty :*”. Leci nam już 5 rok razem. Jeszcze niedawno tylko ze sobą pisaliśmy, a teraz jesteśmy razem już 5 lat, a mieszkamy razem rok. Nawet nie wiem kiedy ten czas tak szybko zleciał.

Mam z tej okazji taki romantyczny wierszyk specjalnie zadedykowany dla mojego kochanego mężczyzny <3

‘Kocham’

Kocham! Kocham! Kocham mocno!
Kocham dniem i kocham nocą.
Kocham latem, kocham zimą,
Kocham być Twoją dziewczyną.
Lubię Ciebie mieć przy sobie,
I dla Ciebie wszystko zrobię.
Lubię Twój uśmiech uroczy,
Lubię gdy się ze mną droczysz.
Uwielbiam Twoje oczka błyszczące,
Niebieskie i czarujące.
Tyś jest moim szczęściem małym,
Mym skarbem i światem całym.

(Zastrzegam sobie prawa do wiersza. Nie wolno kopiować! Wiersz jest mojego autorstwa i nie zezwalam na kopiowanie)

Miłość to piękne uczucie. Czasem ryzykowne, ale każdemu potrzebne. Czymże byłoby życie bez miłości? Pustką, samotnością i smutkiem. Do miłości można się przytulić, pocałować, można razem pożartować, powygłupiać się, porozmawiać i pomilczeć. Można wyjść na spacer, udać się na przejażdżkę, pojechać nad jezioro czy gdzieś na wakacje. Z miłością się jest w zdrowiu i w chorobie, gdy jest dobrze i gdy jest źle. Miłość nie poddaje się bez walki, nie rezygnuje z siebie kiedy na drodze pojawiają się jakieś przeciwności. Miłość stara się rozwiązywać każdy problem, walczyć z wadami i słabościami. Miłość jest cierpliwa i łaskawa. Miłość wybaczy, nawet gdy coś bardzo boli. Miłość tęskni gdy jest daleko. Miłość to szczęście, które nas ogarnia, daje radość i sprawia, że nasze buzie się śmieją. Miłość to najlepsze, co nas w życiu mogło spotkać.

Mam dla was jeszcze kilka zdjęć z wczorajszego spaceru J










Niestety zdjęcia nie są słoneczne, ale to był wieczór i słonka już nie było :)
Pozdrawiam i całuję :)


Zapraszam was do odwiedzenia bloga mojej przyjaciółki http://angelikaanna94.blogspot.com/ :)

sobota, 2 kwietnia 2016

Chińskie drobiazgi

Dzisiaj postanowiłam wprowadzić was w nastrój Chiński. Mam dla was kilka zdjęć chińskich drobiazgów :)


Żel pod prysznic z płatkami mydlanymi



Zmywacz do paznokci



Chińskie piwo. Co ciekawe mocne piwa w Chinach mają tylko 3,7% alkoholu :D




Chusteczki higieniczne 



Gumki do mazania




Ołówek



Woda mineralna 


Fartuszek do gotowania


Wkładki higieniczne 


Chusteczki nawilżone 


Organiczny sos sojowy


Pudełko na lunch


Butelka na wodę lub herbatę


Odtłuszczone mleko z wysoką zawartością wapnia


Piórnik 


Przybornik w kształcie kosza na śmieci :D


Podróżne pałeczki do jedzenia i łyżeczka


Zapalniczka. Nawet zapalniczki są słodkie, brokatowe, różowe :D


Plecaczek 


Chusteczki, każda ma fajny obrazek i jakiś opis. Te akurat mają "Czasami delikatność jest najlepszym wyrazem uczuć"



Na razie to wszystkie zdjęcia. Wszystkie rzeczy na nich przedstawione są zakupione w Chinach. 
Tam wszystko jest "Słodziaśne", różowe, kolorowe, bajkowe.. Nawet samochody są w Hello Kitty.
Wypasionego smartfona można kupić już za 400zł.
Papierosy kosztują 4zł, są dosyć mocne.
Dania chińskie tam są o wiele ostrzejsze, niż te, które można zjeść u nas w Polsce.
Tam wszystko praktycznie jedzą na ostro.
Można kupić żywą ropuchę do zjedzenia, żółwie, pająki, chrabąszcze i inne robactwa, które są ogólnodostępne na każdym targu.
W Chinach obowiązuje waluta Yuan.
1 Yuan = 60gr.
W Chinach jest coś takiego jak English corner, czyli zbiera się mnóstwo Chińczyków w jednym miejscu i rozmawia po angielsku.
Niby Chińczycy są najlepszymi kandydatami na męża.
Oni zarabiają, a kobiety mogą wydawać.
Nie zrywają związku, kiedy są problemy.
Podobno wcale nie zdradzają.
Ale czy to prawda? Bynajmniej tak o sobie mówią :)


Nabrałam ochoty na zakupy w Chinach :D.
Szkoda, że to tak daleko.
Tam te wszystkie rzeczy są kilka razy tańsze niż w chińskich sklepach w Polsce.
Tak nas urabiają na każdym kroku.

Na dzisiaj kończę, szykuje się impreza urodzinowa teścia.
Udanego weekendu kochani! Samych ciepłych chwil.
Spędźcie je jak najlepiej, na świeżym powietrzu :>



piątek, 1 kwietnia 2016

Tysiąc!


Kochani, chciałabym wam serdecznie podziękować za to, że mnie odwiedzacie i komentujecie moje wpisy. Wczoraj liczba wyświetleń przekroczyła liczbę 1000 z czego jestem bardzo dumna, bo to moje największe osiągniecie w blogowaniu! Jest to mój pierwszy raz i może nie ma się czym jarać, ale ja jestem naprawdę bardzo zadowolona, że jest ten 1000! Jesteście wspaniali :)





Dzisiaj chciałabym wam pokazać piosenkę, którą pokochałam już od pierwszych słów. Pokochałam ją za tekst, który napaja mnie weną, pokochałam ją za melodię, która wprowadza mnie w pewien magiczny nastrój, pokochałam ją za to, że przy niej zamykam oczy i zaczynam marzyć, rymować, układać.. Pokochałam ją za całokształt i za to, że daje mi wiarę i pewność w siebie, w moje pisanie, w to co kocham robić najbardziej...


RR Brygada - Wena z gwiazd





1.

To dla wszystkich wiosek, to dla wszystkich miast
Degustator robi wam na banie wjazd
Do dechy gaz, teraz przekaz wraca do łask
Czerpie wenę z gwiazd, czuje ich blask
To RaRytas, znów na niebie logo RR
Wyczuwam zło tego świata każdym nerwem
Za pomocą mej muzyki w powietrze się poderwę
I pomogę, mam super moc - PDG herbem
Dla panny z ternem, pod żebrem serce bije
Bo ma werwę, mogłoby zawrócić Warte kijem
Kocham ludzi, świat choć brutalny jest tak
Ale mam nadzieję że na nim długo pożyje
Tyle przecież planów do zrealizowania mam
Tyle jeszcze mam zdań do przekazania wam
Nie jestem sam, bo gwiazdy są ze mną
Czerpię z nich wenę, kiedy jest już ciemno.

2.

Powiem Ci coś, ciekaw jestem czy to pojmiesz
Gwiazdy rozsiane na niebie mrugają do mnie
Łysy księżyc oświetla srebrem dachy płoty
Pewnie gdzieś na prerii wyją do niego kojoty
Ale tutaj Ja, na Polski zachodzie
Jestem zaszyty, gdzieś w pomysłów ogrodzie
I czerpie z nocnego nieba jak najwięcej
A księżniczka wena otula me serce
Przez bezsenne noce kumuluje się to we mnie
I potem mogę pisać kilka zwrotek dziennie
Gdzieś tam na błękitnym niebie wysoko
Gdzie jeszcze nigdy nie dotarło ludzkie oko
Tkwi Super Moc, spokojnie sobie drzemie
Lecz kiedy zechce spływa tu do mnie na ziemie
I wtedy najlepsze pomysły oferuje
A ja potem je na papier przepisuje.

3.

Zamknij oczy i zobacz oczami wyobraźni
Świat który jest na granicy ludzkiej jaźni
Tylko nie zaśnij, to istotne, skup się
I w milczeniu czekaj na natchnienie ulotne
Cierpliwości, gwiazdy nie lubią pośpiechu
W otwartym oknie weź kilka głębszych wdechów
I czekaj, zrób w głowie miejsce dla księżniczki
Takiego zaszczytu dostępują nieliczni
Gdy zejdzie do Ciebie w końcu - to błagam
Nie przejmuj się tym, że jest zupełnie naga
Bo jak będziesz miał szczęście, w co mocno wierzę
To na przykład RX, Ci tą wenę w bit ubierze.

Uwielbiam ją. Ma coś w sobie. Coś, czego nie potrafię opisać słowami, ale czuję coś niesamowitego, kiedy jej słucham..
Wena z gwiazd.. Kocham gwiazdy, kocham patrzeć w niebo nocą, co kiedyś opisałam w swoim wierszu.. Może to dlatego ta piosenka tak mnie do siebie przyciągnęła..
Pierwszy raz ją usłyszałam, jak siedziałam w rodzinnym domu na dachu wymyślając właśnie wiersz. Było wtedy lato, piękny, ciepły wieczór...
A było to naprawdę dawno temu, jakieś 3 lata temu, a ja nadal jej słucham i nadal mam do niej ogromny sentyment.
A Wy macie takie piosenki, które napajają was weną twórczą? Dzięki, której wiecie, że moglibyście napisać tonę wierszy? Jeśli tak, to jaka to muzyka? :)